Tatry – Krywań 2494 m n.p.m.

W tym poście prezentujemy opis wycieczki na szczyt Tatr Słowackich – Krywań (2494 m n.p.m.), do końca XVIII w. uważany za najwyższy szczyt Tatr. Swą nazwę zawdzięcza wierzchołkowi o bardzo charakterystycznym kształcie (wśród starszych górali nadal spotykana jest wymowa “Krzywań”). Startując z parkingu Tri studničky pokonamy największe przewyższenie w Tatrach, aż 1473 m. Nieznane pozostają nazwiska pierwszych zdobywców tej monumentalnej tatrzańskiej góry, najpewniej byli to górnicy którzy w krywańskich baniach (tj. kopalniach złota) wydobywali ten drogocenny kruszec oraz amonit. Krywańskie Banie funkcjonowały do 1778 roku, powodem zaprzestania wydobycia był niska opłacalność i trudne warunki wydobywcze oraz transportowe. Pozostałości po tychże kopalniach możemy znaleźć w okolicach szczytu Krywania po dziś dzień. Krywań nazywany też jest “Świętą górą Słowaków”. Po wejściu na szczyt Ľudovíta Štúra i jego zwolenników 16go sierpnia 1841 roku, Krywań stał się dla Słowaków symbolem wolności i integracji narodowej. Co roku w okolicach 16go sierpnia, na pamiątkę tego wydarzenia organizowane są národné výlety, czyli narodowe wejścia. Wizerunek Krywania został również umieszczony na słowackich monetach 1, 2 i 5 eurocentowych, a krzyż z podwójnymi poprzecznymi ramionami, który znajduje się na jego szczycie jest umieszczony na herbie i fladze Słowacji.

Lokalizacja: Słowacja → Tatry Wysokie

Miejsce startu: parking Tri studničky

Miejsce powrotu: parking Tri studničky

Długość trasy: około 15km

Suma wzniesień: 1430m

Czas przejścia: 7-8 godzin

Trudności: Niewielkie trudności techniczne, spore przewyższenie

Mapa: Compass – Tatry Polskie i Słowackie

Uwaga:

  • Szlak zamknięty w okresie od 1.11-15.06!
  • Konieczne jest ubezpieczenie dla turystów poruszających się po górach!
  • trasa ma spore przewyższenie, aż 1430m, warto wziąć po uwagę swoją kondycję fizyczną!

 

Naszą wycieczkę zaczynamy z parkingu Tri studničky, którego dokładną lokalizację znajdziecie tu: Tri studničky. Parking jest płatny 4,8€ za dobę, liczba miejsc parkingowych też jest ograniczona. Zaopatrzeni w wodę i prowiant na cały dzień ruszamy zielonym/czerwonym szlakiem będącym odcinkiem tatrzańskiej magistrali w kierunku północnym aż dotrzemy do wiaty turystycznej Tri studničky, gdzie znajdują się trzy źródełka. Następnie wchodzimy na zielony szlak. Idąc przez las wspinamy się coraz wyżej. Po około 2-ch godzinach marszu dotrzemy do miejsca gdzie w niewielkiej odległości od szlaku znajduje się zrekonstruowany partyzancki bunkier z czasów II Wojny Światowej. W miejscu tym znajduje się tablica upamiętniająca siedmiu partyzantów z oddziału “Vysokie Tatry”, którzy zginęli tu w styczniu 1945 roku. Swoją wędrówkę dalej kontynuujemy szlakiem koloru zielonego. Po około pół godzinnym marszu las ustępuje kosodrzewinie, a w tle podziwiać możemy charakterystyczny szczyt Krywania, Wielki Żleb Krywański (Veľký žľab) oraz Mały Krywań (Malý Kriváň).

Krywań o poranku

Teren staje się coraz bardziej kamienisty a ścieżka trawersuje zbocze Wyżniej Przechyby (Vyšná priehyba, 1982 m). Stąd już niewiele drogi pozostało nam do Rozdroża pod Krywaniem (Rázcestie w Krivanskom žľabe 2122 m n.p.m.).

Rozdroże pod Krywaniem (Rázcestie w Krivanskom žľabe 2122 m n.p.m.) W tle zielony szlak oraz Wielki Krywański Żleb

W tym miejscu wchodzimy na niebieski szlak, który wiedzie na szczyt Krywania z Jamskiego Stawu (Jamské pleso). Z tego miejsca pozostaje nam już tylko około 1,5 godzinki marszu na szczyt. Pokonamy jeszcze 400 metrów podejścia w kamienistym terenie, dlatego wielu turystów decyduje się w tym miejscu na postój i uzupełnienie utraconych kalorii. Z rozdroża pod Krywaniem idziemy niebieskim szlakiem na szczyt Krywania. Szlak nie jest zbyt dobrze znakowany w tym miejscu, dlatego warto rozglądać się za niebieskimi znakami gdyż kierując się wydawałoby się najkrótszymi drogami na wprost w końcu trafimy na niebezpieczne, osuwające się kamienie. Zbliżając się do grani podziwiać możemy coraz bardziej zapierające dech w piersi panoramy. Szlak poprowadzony jest zboczem Małego Krywania, jednak jeśli tylko chcemy możemy wejść na jego wierzchołek. Pomiędzy wierzchołkami Małego Krywania i Krywania znajduje się Krywańska Przełączka (słow. Daxnerovo sedlo). Tak naprawdę są to trzy niewielkie przełączki oddzielone od siebie skalnymi garbami. Natomiast słowacka nazwa tej przełączki pochodzi od nazwiska Štefana Daxnera, który był słowackim bojownikiem o niepodległość oraz uczestnikiem narodowej wycieczki na Krywań w 1861 r. Im bliżej szczytu Krywania tym szlak robi się trudniejszy. Pod samym szczytem przyjdzie nam pokonać kilka gładkich płyt gdzie z pomocą przyjdą nam nasze ręce. Warto w tym miejscu być bardzo ostrożnym, zwłaszcza podczas złej aury gdyż mokra skała może okazać się śliska.

Wreszcie znajdujemy się u celu naszej wycieczki, czyli na szczycie Krywania. Teraz możemy cieszyć się widokami całych Tatr. Panoramy z Krywania uchodzą za jedne z najpiękniejszych w Tatrach, dlatego warto znaleźć sobie miejsce i odpoczywając delektować się pięknymi pejzażami.

Krzyż na szczycie

Na szczycie Krywania oprócz Krzyża znajdziemy też tablicę upamiętniająca wydarzenia z 1841 roku. Jest też metalowa skrzynka, w której powinna znajdować się księga wejść na szczyt, lecz zastać w niej możemy tylko śmieci.

Zejście w dół pokonujemy tą samą trasą po której wcześniej dotarliśmy na szczyt. Docieramy do rozdroża pod Krywaniem a następnie możemy wybrać dalszą drogę powrotną. Możemy dalej schodzić drogą naszego podejścia na szczyt, czyli schodzić zielonym szlakiem do Trzech Źródełek lub jako drogę powrotną obrać niebieski szlak, który wiedzie grzbietem Pawłowa do Jamskiego Stawu (słow. Jamské pleso) by dalej częścią Tatrzańskiej Magistrali dotrzeć do Trzech Źródełek. Jeśli wystarczy nam czasu, możemy pokusić się o wycieczkę nad Szczyrbskie Jezioro (słow. Štrbské Pleso).

Jak zwykle galerię z tej wycieczki znajdziecie na naszym profilu na Flickr:

Tatry - Krywań