Wiosenny rifreszing

Zdjęcie powyżej trochę odbiega od tematyki wiosennej lecz post ten będzie również o zmianach jakie zaszły podczas ostatniej zimy. Blog, jak sami możecie zauważyć, został ładnie odświeżony wizualnie. Teraz wszystko jest bardziej cacy. Życie, a zwłaszcza trochę szalone, to ciągłe zmiany o których można pisać bez końca. Jedno jest teraz pewne: od teraz będzie 2 razy bardziej szalenie!

Wiosna zagościła już w kalendarzach i za oknami. Wiemy, że każdy z Was z utęsknieniem na nią czekał. Ale… Może… Powróćmy jeszcze na chwilkę do ubiegłej już zimy? Hmm…? Chcemy pokazać jak wspaniale spędziliśmy czwartą porę roku, którą pewnie wielu wolałoby przespać niczym niedźwiedzie w gawrach. Pewnie zapytacie cóż takiego się działo. Z całą pewnością możemy stwierdzić, że żaden z naszych tripów ani przygód nie zalicza się do wyczynu roku, jednak pomimo tego dostarczają nam wielu emocjonalnych przeżyć. Tych duchowych, estetycznych, a także dają nam wiele radości i odetchnienia od wielkomiejskiego zgiełku. W mroźne, słoneczne dni był trekking w Tatrach przy oszałamiających pejzażach. Były nawet pierwsze próby skituringu dobrze rokujące na przyszłość. Wykorzystując pierwsze oznaki wiosny odwiedziliśmy Brody Iłżeckie w województwie Świętokrzyskim. Głównie po to żeby skorzystać z oferty wspinania a dokładnie boulderingu na okolicznych skałach. Jednak Brody Iłżeckie to nie tylko wspinanie, można tam również bardzo ciekawie i aktywnie spędzić czas poza wspinaczkowo, ale to o tym innym razem. Podczas pobytu w Brodach Iłżeckich znaleźliśmy nowe zastosowanie dla maty samopompującej ze sklepu Decathlon. Tam gdzie brakowało crashpadów, ryzyko upadku było niewielkie, za to zapiaszczenie siedziska ogromne, świetnie sprawdziła się mata samopompująca. Świetnie sprawdzi się jako mata do spania a przy okazji może wspomóc boulderowe boje! No to tyle… Wszystko to i wiele więcej zobaczycie na poniższym filmie. 🙂